
Stare budownictwo ma swój niepowtarzalny klimat. Wiekowe budynki pod wieloma względami nie odpowiadają jednak współczesnym standardom. Przykładem mogą być instalacje elektryczne – nawet, jeśli są sprawne i bezpieczne, mogą nie być tak komfortowe jak te w nowszych obiektach.
Niewystarczająca liczba punktów świetlnych, źle rozmieszczone włączniki czy brak możliwości sterowania światłem z kilku miejsc – to tylko niektóre problemy, z którymi spotykają się mieszkańcy kamienic i domów sprzed kilkudziesięciu lat. Dobra wiadomość jest taka, że poprawa wygody korzystania z oświetlenia nie zawsze wymaga generalnego remontu i kucia ścian. Często bowiem wystarczy montaż odpowiednio rozmieszczonych włączników natynkowych.
Problemy z instalacją elektryczną w starych budynkach
W starszych obiektach instalacje projektowano z myślą o zupełnie innych potrzebach użytkowników. Jedna lampa sufitowa w pomieszczeniu, pojedynczy włącznik przy drzwiach i brak dodatkowych źródeł światła to standard, który dziś okazuje się niewystarczający. Częstym problemem jest też nielogiczne rozmieszczenie włączników – np. światło w korytarzu trzeba zapalać tylko z jednego miejsca, a w sypialni nie da się go zgasić z łóżka. Znaczenie mogą też mieć kwestie estetyczne. Stare włączniki często okazują się zniszczone, pożółkłe i niedopasowane do współczesnych aranżacji wnętrz.
Więcej punktów sterowania światłem bez kucia ścian
Chyba najprostszym sposobem na poprawę komfortu użytkowania starszej instalacji elektrycznej jest dodanie nowych punktów sterowania światłem. Na szczęście nie musi to oznaczać konieczności prowadzenia przewodów w ścianach. W wielu sytuacjach można zastosować rozwiązania montowane na powierzchni ściany.
Takie rozwiązanie sprawdzi się np. w korytarzu, na klatce schodowej, w piwnicy lub w pomieszczeniach gospodarczych. Nowoczesne wyłączniki natynkowe są projektowane tak, by łączyć funkcjonalność z estetycznym wyglądem i mogą być montowane nawet na starych tynkach czy cegle bez skomplikowanych prac budowlanych. Doskonale prezentują się też we wnętrzach urządzonych w stylu loftowym lub industrialnym.
Lepsze rozmieszczenie źródeł światła
Komfort korzystania z oświetlenia zależy nie tylko od włączników, ale też od samych punktów świetlnych. W starych mieszkaniach często brakuje światła strefowego – np. lamp nad blatem w kuchni, przy lustrze w łazience lub przy biurku. Zamiast przerabiać całą instalację, można zastosować dodatkowe oprawy ścienne lub listwy świetlne zasilane z istniejących obwodów.
Dobrym rozwiązaniem będą również kinkiety i lampy ścienne montowane w miejscach, gdzie wcześniej ich nie było. Pozwalają one rozłożyć światło bardziej równomiernie i zmniejszyć zależność od jednej, centralnej lampy sufitowej.
Nowoczesne sterowanie w starej instalacji
Poprawa wygody powinna obejmować też usprawnienie sterowania. W starszym budownictwie można wprowadzić proste systemy sterowania bez przebudowy całej instalacji. Chodzi tu np. o:
-
włączniki schodowe i krzyżowe, które umożliwiają sterowanie jednym obwodem z kilku miejsc;
-
ściemniacze, dzięki którym można dostosować natężenie światła do pory dnia i aktualnych potrzeb;
-
czujniki ruchu w ciągach komunikacyjnych, takich jak korytarze czy klatki schodowe.
Wiele z tych rozwiązań dostępnych jest w wersjach montowanych natynkowo, co pozwala wprowadzić zmiany bez skomplikowanych prac remontowych.
Nowe włączniki natynkowe – małe zmiany, duża różnica
Jak widać, poprawa wygody korzystania z oświetlenia w starym budownictwie nie musi oznaczać rewolucji i kucia. Często wystarczy wymiana włączników, dodanie kilku punktów świetlnych lub zmiana sposobu sterowania światłem. Zastosowanie elementów montowanych natynkowo daje dużą elastyczność i pozwala dopasować instalację do współczesnych potrzeb użytkowników bez ingerencji w konstrukcję ścian. Nawet bardzo stare mieszkanie może więc stać się bardziej funkcjonalne, bezpieczne i komfortowe – i to przy relatywnie niewielkim nakładzie pracy oraz kosztów.





